Komentarze (0)

Psychiczne przygotowanie przed zabiegiem

Psychiczne przygotowanie przed zabiegiem
Dlaczego ważne jest przygotowanie psychiczne pacjenta do zabiegu? - rozmowa z psychoterapeutą Igorem Pietkiewiczem
Pacjent przed zabiegiem

Odkąd w medycynie zaczęły się ujawniać nauki humanistyczne, takie jak np. psychologia, zaczęto bardziej zwracać uwagę na aspekt psychiki pacjenta. Okazuje się bowiem, że ma ona znaczący wpływ na przebieg leczenia. Gdy chory jest w lepszej kondycji psychicznej, cały proces zdrowienia, procedury diagnostycznie i rekonwalescencja przebiegają dużo szybciej niż w przypadku chorego, który się bardzo boi, a wręcz załamuje, myśląc o swojej chorobie.

Dlaczego ważne jest przygotowanie psychiczne pacjenta do zabiegu?

Przygotowanie psychiczne pacjenta do zabiegu jest zatem bardzo ważne. Zasadniczą rolę odgrywa tu personel medyczny, który powinien odpowiednio rozpoznać stan psychiki chorego i udzielić mu potrzebnych informacji. Lekarz jest zobowiązany poinformować pacjenta o stanie jego zdrowia, o metodach leczenia i rekonwalescencji, a także o ewentualnym zagrożeniu, czy ubocznych efektach danego leczenia. Udzielając choremu wyczerpujących informacji, personel medyczny przygotowuje go do zabiegu.

A im więcej będzie pacjent wiedział, tym mniej się będzie bał.
Niezwykle ważną rolę odgrywa tutaj język, jakim lekarz porozumiewa się z pacjentem, o czym niestety niejednokrotnie się zapomina. Błędem lekarzy jest to, że często używają swojego żargonu, mówią językiem medycznym, specjalistycznym, którego pacjent może nie znać. Niektórzy lekarze wychodzą nawet z założenia, że pacjent i tak nie zrozumie, co się do niego mówi, więc nie poświęcają mu zbyt wiele czasu. To jest największy błąd. Wystarczyłoby pięć minut, by na spokojnie wszystko choremu wyjaśnić.

To co dla lekarza czy pielęgniarki jest oczywiste, dla pacjenta, dla którego cała ta sytuacja hospitalizacji jest nowa, a przy tym stresująca, może być niejasne. Trzeba poświęcić chwilę na edukację chorego.
Są także pacjenci, którzy z różnych przyczyn nie chcą wiedzieć za dużo na temat swojej choroby i jej leczenia. Zadaniem personelu medycznego jest więc zdiagnozować, co pacjent chce wiedzieć na swój temat. Zdarza się bowiem, że niektórzy mają tak wysoki poziom lęku, że wystarczy im jak usłyszą tylko część informacji, wolą, by resztę przekazać rodzinie.

Skąd pacjenci czerpią wiedzę na temat zabiegów?


Gdy pracowałem w Szpitalu Jana Pawła II w Krakowie, badaliśmy, co pacjent przygotowywany do bronchoskopii (badanie endoskopowe dróg oddechowych) wie na temat tego zabiegu. Wtedy okazało się, że bardzo duża część wiedzy na ten temat pochodzi od innych pacjentów, przy czym przekazane przez dwie różne osoby informacje mogą się diametralnie różnić. Jeden pacjent może twierdzić, że w ogóle nic nie czuł, że poszło szybko, inny zaś, mający skłonności do zbytniego przeżywania i wyolbrzymiania mówi, że było to najgorsze wydarzenie w jego życiu. W zależności więc, na którego pacjenta chory przygotowujący się do zabiegu trafi, to takie informacje uzyska. Są niestety też i tacy, którzy specjalnie straszą innych, gdyż sprawia im to przyjemność.

Spora grupa osób wiedzę na temat zabiegów czerpie z seriali telewizyjnych, w związku z czym myślą, że naprawdę będą one wyglądały tak, jak w telewizji. Niekoniecznie odpowiada to rzeczywistości. Należy pamiętać, że seriale to przecież fikcja.
Wielu pacjentów poszukuje informacji na temat zabiegu, który ich czeka, w Internecie. Czasem to, co przeczytają ich uspokaja, ale czasem wręcz jeszcze bardziej stresuje. Wszystko zależy od tego, na jakie strony internetowe trafią i jakie wypowiedzi innych pacjentów na forach przeczytają.
    Zawsze więc, ta wiedza pacjenta powinna być na początku weryfikowana przez personel medyczny. Do lekarzy i pielęgniarek należy dowiedzenie się, co pacjent wie na temat zabiegu, czego się obawia, jakie przewiduje trudności i co jest dla niego ważne.

Powinni oni też ocenić stan psychiczny pacjenta, na ile czuje się spokojny, a na ile jest w niepokoju i smutku. Przy wielu zabiegach stan psychiczny odgrywa przecież kluczową rolę. Dzieje się tak np. gdy pacjent nie jest uśpiony w czasie zabiegu i oczekuje się współpracy z jego strony, odpowiedniego oddychania, rozluźniania mięśni na polecenie lekarza itd. Jeśli pacjent jest wtedy spokojny, zabieg przepłynie bez komplikacji, stres natomiast może utrudnić przeprowadzenie zabiegu, spowodować, że lekarz będzie zmuszony przerwać procedury. Niespokojny pacjent może też w nerwach zrobić coś, co dla niego samego będzie niebezpieczne.

Trzeba zatem dopilnować, by pacjent był spokojny. Na ile oczywiście personel medyczny, często nie mając przygotowania psychologicznego, może to zrobić, ważne jest ocenienie rysu osobowościowego pacjenta. Czy ma on rys histeryczny, czy często „puszczają mu nerwy”, czy może jest osobą zamkniętą, po której stresu nie widać, ale za to przeżywa mocno całą sytuację wewnętrznie.

Co wywołuje stres u pacjentów?

Różne są czynniki stresu u pacjentów. W przypadku zabiegu jest tak, jak z lękiem przed śmiercią. Boimy się, ponieważ jej nie znamy, nie wiemy, czego się spodziewać. Tak samo jest w przypadku zabiegu. Niewiedza może wywołać lęk. Trzeba wtedy porozmawiać z pacjentem, czego konkretnie się boi, sprecyzować czynnik stresu.

Okazuje się, że przyczyn obawy pacjentów jest wiele. Jedni boją się bólu i cierpienia. Wtedy należy z nimi porozmawiać o znieczuleniu, o narkozie. U innych natomiast lęk wywołany jest obawą przed powikłaniami. U niektórych pojawiają się konkretne obawy związane ze śmiercią i niepowodzeniem zabiegu, zwłaszcza gdy jest on wykonywany pod pełnym znieczulenie. Chorzy boją się, że się już nie obudzą. Inni jeszcze martwią się o rodzinę – małe dzieci, czy obłożnie chorych rodziców. Pojawiają się pytania, kto się nimi zaopiekuje? Jak sobie poradzą? Są też i tacy, którzy są przekonani, że po zabiegu, zamiast poprawy nastąpi utrata zdrowia i będą mieć w związku z tym problemy finansowe, a nawet bytowe. Wielu zastanawia się także, jak rodzina sobie poradzi z ich chorobą. Wydaje się, że chcieliby zachować dobrą minę do złej gry, chcą ochronić swoich bliskich przed cierpieniem. Często zdarza się to w przypadku pacjentów z nowotworem.

To jak pacjent będzie przeżywał zabieg medyczny zależy również od jego postawy wobec leczącego. A ta z kolei może wynikać z doświadczeń z dzieciństwa. Jeśli byłem osobą, która w dzieciństwie uzyskała dobrą opiekę, mama zawsze się mną zajmowała, sięgała po dobre środki, które zawsze pomagały, miałem poczucie, że wie co robi, że się dobrze mną opiekuję, to później, jak wchodzę w życie, mam większy poziom zaufania do ludzi, od których jestem zależny.

Wchodząc do szpitala staję się zależny od personelu medycznego, wiem, że stan mojego zdrowia będzie zależał od tego, czy lekarze będą kompetentni. Wtedy zaczynają się uaktywniać postawy, które rozwinęły się już wcześniej. Jeśli więc czułem w dzieciństwie zaniedbanie, w dorosłym życiu też będę się spodziewać, że lekarze nie zawsze muszą zrobić wszystko dla mojego dobra. Jeśli natomiast opiekunowie dobrze się mną zajmowali, mam większe zaufanie do personelu medycznego.

Odmienność kultur – w jaki sposób wpływa ona na relację pacjent-lekarz?

Przez długie lata żyliśmy w społeczeństwie jednorodnym. Wspierane było to, co się nie wyróżniało, każda różnorodność spotykała się z krytyką. Kiedy natomiast otworzyły się granice, nasze społeczeństwo powoli się zmienia – różne wzorce kulturowe napływają z zewnątrz, jesteśmy na nie otwarci, często sami dużo podróżujemy, poznając inne kultury.

Zdarza się także, że w polskich szpitalach pracują zagraniczni lekarze i odwrotnie – Polacy wyjeżdżają do pracy za granicę. Na to szczególnie trzeba zwrócić uwagę. Jeśli lekarz i pacjent należą do innych kultur, zupełnie inna będzie między nimi komunikacja. Różnice będą dotyczyć języka ciała, dystansu, przeżywania autorytetów, czy nawet utrzymywania kontaktu wzrokowego. Jeśli zatem muzułmanka trafi do szpitala, lepiej jak będzie ją badać kobieta-lekarz, zwłaszcza jeśli ma jej zadawać pytania dotyczące sfery intymnej. Dla Azjatów z kolei charakterystyczny jest inny sposób wyrażania emocji, są oni bardziej powściągliwi, dlatego śmiech Chińczyka może raczej świadczyć o lęku i złości niż o rozluźnieniu. Trzeba być świadomym tych subtelnych różnic.

To co pacjent z innej kultury mówi lub robi nie koniecznie znaczy to samo, co w przypadku pacjenta z tej samej co my kultury.
Warto też zbadać postawy i przekonania pacjenta, jak rozumie on swoją chorobę, jak widzi jej rozwój, czego oczekuje od personelu. Jeśli ktoś jest np. przekonany, że choroba jest związana z zaburzeniem energii w organizmie i uważa, że przede wszystkim powinno się zmienić sposób życia, dietę, stosować ziołolecznictwo, to jeśli dostanie zalecenie stosowania leków, może się na to nie zgodzić. Ważne jest więc, by lekarz i pacjent wspólnie negocjowali, co jest dla chorego najlepsze i dochodzili do konsensusu. Jeśli bowiem pacjent ma przekonanie, że zabieg mu nie pomoże, że na pewno nie poprawi się stan jego zdrowia, to może się nawet nie zgłosić na wyznaczony termin. Trzeba zatem dowiedzieć się, jakie pacjent ma lęki przed leczeniem i oczekiwania wobec lekarzy, a następnie podzielić się z nim informacjami o zabiegu i przedyskutować wszystko wspólnie.

Jak sobie radzić z pokonywaniem stresu?


Gdy pacjent ma wysoki poziom stresu przed zabiegiem, pomocne mogą być rozmowy z psychologiem. Niestety nie na wszystkich oddziałach jest psycholog, psychiatra czy psychoterapeuta. Są inne priorytety, o które szpital musi zadbać, a troska o sferę psychologiczną pacjenta jest nadal odsuwana na dalszy plan.

Czasami pacjentom, którzy np. nie mogą zasnąć przed operacją, pomagają ćwiczenia relaksacyjne, słuchanie spokojnych dźwięków, albo ćwiczenia rozluźniające. W innych przypadkach można stosować środki farmakologiczne – leki nasenne, uspokajające, jednak jest to już zadaniem zespołu medycznego, by ocenić poziom stresu i podjąć odpowiednie kroki.

W pokonywaniu stresu ważne jest także wykorzystanie zasobów dostępnych już dla pacjenta. Badamy, jak dotąd pacjent radził sobie ze stresem, jak go pokonywał. Często bowiem pacjenci mają swoje sposoby na pokonanie stresu. Warto też sprawdzić, czy mają grupę wsparcia, kogoś na kim mogą się oprzeć. Poczucie bliskości, wsparcie bliskich jest też bowiem znaczącym czynnikiem, ułatwiającym choremu powrót do zdrowia.

Anna Maria Piątkowska

Komentarze Komentarze

Artykuł nie był jeszcze komentowany.

Napisz komentarz Napisz komentarz

Imię lub pseudonim
Proszę podać swoje imię lub pseudonim.
E-mail
Komentarz
Proszę napisać treść komentarza.
captcha
Przepisz kod z obrazka