Harmonia ciała i umysłu

Na co dzień Mistrz szkoły YAMA – RYU chodzi w mundurze Straży Miejskiej dbając o nasze bezpieczeństwo.
Jak nazywa się Pana szkoła i dlaczego taka nazwa?
– Szkoła nazywa się YAMA - RYU co oznacza „Szkoła Góry”. Zawiera się tu myśl filozoficzna, aby dojść do mistrzostwa trzeba zdobywać go w trudzie, tak jak zdobywa się szczyt wkładając w to dużo wysiłku.
Pan zdobył już szczyt, posiada Pan dziesiąty Dan?
– Tak posiadam dziesiąty Dan, jest to najwyższy stopień jeśli chodzi o Ju-Jitsu. Ta dyscyplina walk opiera się na ćwiczeniach, które wykonywała japońska szlachta, czyli samuraje. Ćwiczenia mają prowadzić do harmonii ciała i umysłu, jest to proces ciągłego samodoskonalenia. Kiedyś od sprawności ciała i umiejętności zależało życie wojownika.
Kiedy zainteresował się Pan walkami wschodu, skąd to zainteresowanie?
– Zainteresowanie pojawiło się dwadzieścia lat temu, gdy oglądałem filmy z Brus Lee, wówczas zafascynowały mnie sztuki walki. Pod namową jednego z moich nauczycieli WF rozpocząłem treningi. Potem osiągałem kolejne stopnie Dan, przez jakiś czas byłem nawet szkoleniowcem kadry narodowej, a teraz będąc już Soke – czyli mistrzem – prowadzę własną szkołę.
Czy filozofia walk wschodnich przekłada się także na Pana filozofię życia?
– Poznając kulturę wschodu, poprzez ćwiczenia, poznaje się zasady, które są bardzo podobne do wartości chrześcijańskich – poszanowanie życia i drugiej osoby.
Prowadzi Pan kursy samoobrony, do kogo są one adresowane?
– Na kursy przychodzą dzieci i osoby dorosłe. Prowadzę kursy samoobrony dla kobiet oraz dla grup zawodowych – dla nauczycieli zwłaszcza szkół integracyjnych i specjalnych, a także dla firm ochroniarskich.
Skąd zainteresowanie nauczycieli?
– Ze względu na trudne sytuacje, z którymi spotykają się nauczyciele w swojej codziennej pracy w szkole, gdzie mają do czynienia z dziećmi i młodzieżą z zaburzeniami zachowań i emocji – ADHD, zaburzenia psychiczne. Często uczniowie nie panują nad swoimi emocjami i stają się niebezpieczni, a nauczyciel ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo całej klasie i uważać, by sam nie doznał uszczerbku na zdrowiu. Umiejętność obezwładnienia ucznia, by nie wyrządzić mu krzywdy i nie narazić się na konsekwencje dyscyplinarne jest dla nauczyciela bardzo ważna. Niestety są sytuacje, gdzie nauczyciel – najczęściej jest to kobieta – musi stawić czoła sytuacji zagrożenia własnego i innych dzieci w klasie. Stąd dyrektorzy szkół widząc problem i chcąc zapewnić bezpieczeństwo w szkole prosili mnie o przeprowadzenie kursów samoobrony dla nauczycieli. Uczę bezpiecznie obezwładniać agresora, by pomóc uniknąć dodatkowych kłopotów.
Czy każdy może zapisać się na kurs?
– Każdy bez względu na wiek. Jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych. Najlepiej zasięgnąć opinii lekarza, jeśli ktoś ma problemy z sercem, z ciśnieniem, bo jednak trening jest dużym wysiłkiem fizycznym i należy to wcześniej skonsultować. Na zajęcia przyjmuję dzieci od 6 roku życia, nie ma określonej górnej granicy. Najstarsza adeptka miała 65 lat ukończyła kurs z dobrym wynikiem.
Gdzie można zapisać się na kursy?
– Kursy samoobrony dla kobiet prowadzę na zlecenia Nowohuckie Rady Dzielnic VIV i XVI. Kursy te trwają 10 dni z rzędu 1,5 godziny. Po takim kursie kobiety mogą ćwiczyć później w mojej szkole i kontynuować naukę.
Zapraszam także bezpośrednio na moją stronę internetową www.yamaryu.pl można tam znaleźć informacje na temat historii sztuk walki, opis i ofertę zajęć. Można także kontaktować się ze mną telefonicznie 513 300 887
Z Soke – Krzysztofem Pytlakiem rozmawiała Beata Mazurek
– Szkoła nazywa się YAMA - RYU co oznacza „Szkoła Góry”. Zawiera się tu myśl filozoficzna, aby dojść do mistrzostwa trzeba zdobywać go w trudzie, tak jak zdobywa się szczyt wkładając w to dużo wysiłku.
Pan zdobył już szczyt, posiada Pan dziesiąty Dan?
– Tak posiadam dziesiąty Dan, jest to najwyższy stopień jeśli chodzi o Ju-Jitsu. Ta dyscyplina walk opiera się na ćwiczeniach, które wykonywała japońska szlachta, czyli samuraje. Ćwiczenia mają prowadzić do harmonii ciała i umysłu, jest to proces ciągłego samodoskonalenia. Kiedyś od sprawności ciała i umiejętności zależało życie wojownika.
Kiedy zainteresował się Pan walkami wschodu, skąd to zainteresowanie?
– Zainteresowanie pojawiło się dwadzieścia lat temu, gdy oglądałem filmy z Brus Lee, wówczas zafascynowały mnie sztuki walki. Pod namową jednego z moich nauczycieli WF rozpocząłem treningi. Potem osiągałem kolejne stopnie Dan, przez jakiś czas byłem nawet szkoleniowcem kadry narodowej, a teraz będąc już Soke – czyli mistrzem – prowadzę własną szkołę.
Czy filozofia walk wschodnich przekłada się także na Pana filozofię życia?
– Poznając kulturę wschodu, poprzez ćwiczenia, poznaje się zasady, które są bardzo podobne do wartości chrześcijańskich – poszanowanie życia i drugiej osoby.
Prowadzi Pan kursy samoobrony, do kogo są one adresowane?
– Na kursy przychodzą dzieci i osoby dorosłe. Prowadzę kursy samoobrony dla kobiet oraz dla grup zawodowych – dla nauczycieli zwłaszcza szkół integracyjnych i specjalnych, a także dla firm ochroniarskich.
Skąd zainteresowanie nauczycieli?
– Ze względu na trudne sytuacje, z którymi spotykają się nauczyciele w swojej codziennej pracy w szkole, gdzie mają do czynienia z dziećmi i młodzieżą z zaburzeniami zachowań i emocji – ADHD, zaburzenia psychiczne. Często uczniowie nie panują nad swoimi emocjami i stają się niebezpieczni, a nauczyciel ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo całej klasie i uważać, by sam nie doznał uszczerbku na zdrowiu. Umiejętność obezwładnienia ucznia, by nie wyrządzić mu krzywdy i nie narazić się na konsekwencje dyscyplinarne jest dla nauczyciela bardzo ważna. Niestety są sytuacje, gdzie nauczyciel – najczęściej jest to kobieta – musi stawić czoła sytuacji zagrożenia własnego i innych dzieci w klasie. Stąd dyrektorzy szkół widząc problem i chcąc zapewnić bezpieczeństwo w szkole prosili mnie o przeprowadzenie kursów samoobrony dla nauczycieli. Uczę bezpiecznie obezwładniać agresora, by pomóc uniknąć dodatkowych kłopotów.
Czy każdy może zapisać się na kurs?
– Każdy bez względu na wiek. Jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych. Najlepiej zasięgnąć opinii lekarza, jeśli ktoś ma problemy z sercem, z ciśnieniem, bo jednak trening jest dużym wysiłkiem fizycznym i należy to wcześniej skonsultować. Na zajęcia przyjmuję dzieci od 6 roku życia, nie ma określonej górnej granicy. Najstarsza adeptka miała 65 lat ukończyła kurs z dobrym wynikiem.
Gdzie można zapisać się na kursy?
– Kursy samoobrony dla kobiet prowadzę na zlecenia Nowohuckie Rady Dzielnic VIV i XVI. Kursy te trwają 10 dni z rzędu 1,5 godziny. Po takim kursie kobiety mogą ćwiczyć później w mojej szkole i kontynuować naukę.
Zapraszam także bezpośrednio na moją stronę internetową www.yamaryu.pl można tam znaleźć informacje na temat historii sztuk walki, opis i ofertę zajęć. Można także kontaktować się ze mną telefonicznie 513 300 887
Z Soke – Krzysztofem Pytlakiem rozmawiała Beata Mazurek



(0)

Napisz komentarz